Jesteś w: strona główna » Porady
Pojęcie ikony i jej geneza
Najwcześniejszy znany zespół fresków o wartości unikalnej zdobi kościół św. Mikołaja w Curtea de Arges, który był jednocześnie dworską kaplicą, grobowcem książęcym i przez jakiś czas kościołem arcybiskupa. Kościół w Curtea de Arges został zbudowany i ozdobiony z inicjatywy trzech władców z rodziny książęcej Basarabów: Basaraba I, jego syna Mikołaja Aleksandra i wnuka Władysława, w okresie organizacji niezależnego życia kraju (w latach ok. 1300—1377).
Program ikonograficzny dekoracji kościoła nie odbiega od stosowanego w tym czasie systemu ornamentów w kościołach chrześcijańskiego Wschodu. Rozpatrując bardziej szczegółowo styl malowideł w Curtea de Arges możemy stwierdzić, że pracowało tam co najmniej dwóch malarzy, zdaniem jednych badaczy — pochodzenia miejscowego, zdaniem drugich — Greków i Serbów. Napisy w językach greckim i słowiańskim niestety, tak tutaj, jak i w innych obiektach, nie mogą służyć za kryteria wystarczające, gdyż artyści, jak wiadomo, zwykle sami tekstów nie układali, rzadko nawet je przepisywali, posługując się w tej pracy pomocnikami. Można jedynie z całą pewnością stwierdzić różnice stylu między malowidłami w sanktuarium i w nawie (swoboda traktowania tematów, elegancja linii, bogactwo i niuanse kolorów) a malowidłami w narteksie (faktura malarska utrzymana w charakterze bardziej graficznym). Można też wyróżnić między figurami postacie smukłe, eleganckie i ożywione obok innych w ujęciu — bardziej ludowych i realistycznie ukazanych. Niektóre sceny wykazują bliski związek z malowidłami w Kahrije Cami, inne z malowidłami w Peciu, Lesnovie czy Dećanach; stąd nasuwają się przypuszczenia co do pochodzenia artystów. Przeprowadzając szczegółową analizę, można w Curtea de Arges odnaleźć wszystkie kierunki malarstwa bizantyńskiego XIV w., mimo to jednak całość zespołu ma charakter jednolity i harmonijny: piękne, przestrzenne kompozycje, o rysunku giętkim i ekspresyjnym, kolorycie świetlistym i bogatym w odcienie.
Nieco później wykonane freski w kościele w miejscowości Cozia, o wyrafinowanej technice i tendencji do mistycznego nastroju, przypominają malarstwo szkoły Morawy.
Na obszarach państwa bizantyńskiego, szczególnie na tych terenach, gdzie używano języka greckiego, rozwój malarstwa monumentalnego — choć wypowiadało się ono na ogół w kilku tendencjach równocześnie — przebiegał niemal jednakowo. Z wyjątkiem XIII w., kiedy ogniskiem sztuki stały się ziemie Serbii i Macedonii, zawsze stolica imperium narzucała innym ośrodkom własne tendencje estetyczne. Malarstwo bizantyńskie, przenoszone przez wędrujących artystów, docierało do innych państw bliskich Bizancjum politycznie lub cywilizacyjnie i kulturowo, i tam zapładniało miejscowe środowiska, powodując z biegiem lat powstawanie specyficznych szkół narodowych o tradycjach bizantynizujących. Szkoły te przetrwały stulecia i rozwijały się samodzielnie niejednokrotnie aż do XVIII, a nawet XIX w., podczas gdy imperium bizantyńskie, które je powołało do życia, dawno już było wymazane z mapy świata. Na jego dawnych ziemiach, zajętych przez państwo tureckie, religijne malarstwo ścienne pojawiało się jeszcze sporadycznie. Skostnienie form, brak oryginalności, czasem nawet zrozumienia dla samej istoty sztuki bizantyńskiej, postawiło je jednak w rzędzie twórczości, której charakter doskonale oddaje termin „sztuka pobizantyńska". Stosunkowo najsilniejsze i najczystsze tradycje bizantyńskie utrzymały się do XVI w. na Cyprze, a do XVIII w. na Krecie, gdzie malarstwo ścienne, mimo że podlegało specyficznej ewolucji estetycznej, pozostało w swym duchu najgłębiej bizantyńskie. Ale i jemu brakło wkrótce inwencji twórczych, nowych sił żywotnych, które dawna sztuka bizantyńska czerpała z żywego organizmu państwa. Słowo ikona oznacza dla współczesnego człowieka obraz kultowy Kościoła wschodniego, malowany zazwyczaj na drewnie. Walory artystyczne ikon, zwłaszcza pochodzących z wieków wcześniejszych, budzą powszechne zainteresowanie, ponieważ ich specyficzny antyrealizm formy jest szczególnie bliski dzisiejszemu odczuciu piękna, szczególnej wrażliwości na elementy abstrakcyjne. Jednakże rozpatrywanie malarstwa ikon tylko z punktu założeń estetyki, byłoby niepełne, gdyż prowadziłoby do zubożenia jego obrazu i do mylnego interpretowania jego istotnych wartości.
Słowo „ikona" pochodzi od greckiego terminu eikdn, który oznacza obraz w szerokim tego słowa znaczeniu. Początkowo, gdy tworzyła się dopiero sztuka chrześcijańska, słowem tym określano na chrześcijańskim Wschodzie, w krajach pozostających w zasięgu wpływów Bizancjum, wszystkie przedstawienia Chrystusa, Matki Boskiej, świętych, aniołów lub sceny historyczne z Pisma świętego, niezależnie od tego, w jakiej technice były wykonane i czy to były obrazy ścienne, czy sztalugowe. Dopiero w czasach nowożytnych pod tym określeniem poczęto rozumieć już tylko obrazy przenośne, malowane, rzeźbione, wykonywane w emalii lub mozaice, nie związane z architekturą. To pojęcie ikony, przyjęte dzisiaj w Kościołach Wschodu, stosowane jest również w historii sztuki.
Wprawdzie ojcowie VII soboru ekumenicznego (nicejskiego II), broniąc w 787 r. ikony przed obrazoburcami stwier-dzili, że „tradycja wykonywania ikon istniała od czasów apostolskich", lecz nie ma na to żadnego dowodu historycznego. Dopiero z pism Euzebiusza z Cezarei i Epifaniusza z Cypru dowiadujemy się o istnieniu ikon Chrystusa, Marii, św. Piotra i Pawła oraz innych świętych w IV i pierwszej połowie Vw., a z pism św. Augustyna i Epifaniusza z Sa-laminy wiemy, że oddawanie czci obrazom zaczęło się w Vw. i dotyczyło tylko obrazów przenośnych. Hypatiusz z Efezu wspomniał po raz pierwszy o pokłonie przed ikoną w pierwszej połowie VI w. Z okresu pojustyniańskiego (druga połowa VI w.) mamy już wiele przekazów o cudach dokonywanych przez ikony-portrety. Należy przy tym podkreślić, że nie zdarzyło się nigdy, aby moc cudotwórczą przypisywano ikonie o treści historycznej; taka ikona miała jedynie znaczenie dydaktyczne.
Przy rozpatrywaniu malarstwa ikon pod względem pochodzenia, przeznaczenia i rozwoju stylistycznego, dostrzega się wyraźne jego zróżnicowanie na dwie kategorie. Jedna to ikony-portrety świętych lub Chrystusa i pozostałych osób Świętej Rodziny. Bywają one przedstawiane w popiersiu lub w całej postaci, pojedynczo lub po kilka osób na jednym obrazie. Druga kategoria obejmuje ikony ilustrujące wydarzenia historyczne zaczerpnięte z Pisma świętego, apokryfów, legend i historii z życia świętych.
Te dwie kategorie obrazów różniły się między sobą znaczeniem teologicznym i liturgicznym, i z tego powodu miały też inną historię rozwoju stylistycznego oraz ikonograficznego. Ikony przedstawiające tylko osoby, jako wierne portrety świętych, znajdowały się zawsze w centrum uwagi Kościoła i podlegały ścisłym wzorom ikonograficznym. Ikony historyczne korzystały z przywilejów, z możliwości większej swobody twórczej. Często naśladowały rozwiązania malarstwa monumentalnego i miniaturowego. Miały bowiem tylko przywodzić przed oczy wiernych sceny heroiczne, wielkie wydarzenia i, według zdania patriarchy Nicefora, winny były posiadać potęgę słów ewangelii. Inne znaczenie miała ikona-portret. Na początku swojej historii nie była w Bizancjum obiektem kultu. Najpierw po prostu przywodziła na pamięć szanowane i podziwiane zmarłe osoby lub wydarzenia z ich pełnego zasług życia. Niekiedy jako wizerunek czcigodnej postaci umocowywano ją do trumny zmarłego, podobnie jak to czyniono w Egipcie. Dość szybko jednak ikona-portret przeszła zasadniczą ewolucję, zyskując znaczenie dewocyjne i stając się przedmiotem kultu, jak relikwie świętego. Najwcześniejsze z zachowanych ikon-portre-tów, już o charakterze religijnym, pochodzą z VI w., a ostateczne znaczenie, jako obrazy zawierające cząstki świętości i boskości osoby portretowanej, zdobyły pod koniec walk o obrazy. Począwszy od IX w. ikony — przedmioty kultu pozostały niezmienione i rozwijały się już tylko w sensie artystycznym. Przechowywane nie tylko w kościołach, ale i w domach prywatnych, zajmowały w nich miejsca uprzywilejowane. Zgodnie ze zwyczajem przejętym z antyku, palono przed nimi świece i wieczne lampki oraz noszono je często w triumfalnych procesjach. ,
Stylistyczna oraz ikonograficzna geneza malarstwa ikonowego jest bardzo złożona. W okresie formowania się sztuki chrześcijańskiej, na terenie cesarstwa rzymskiego istniały zasadniczo dwa kierunki artystyczne, które odegrały dużą rolę w powstawaniu nowego malarstwa, od początku wprzęgniętego w służbę idei. Z jednej strony sztuka hellenistyczna, reprezentująca greckie ideały, z drugiej tradycje i wzory Azji Mniejszej, Syrii i Jerozolimy — realistyczne i naturalistycz-ne — zmuszały do dokonywania wyboru, do łączenia lub przekształcania poszczególnych elementów stylistycznych zgodnie z nowymi potrzebami sztuki.
Malarstwo chrześcijańskie szybko wyzwoliło się z idealistycznej często formy sztuki hellenistycznej, ale zachowało jej piękno linii i proporcji, umiejętność tworzenia kompozycji rytmicznych i inne elementy artystycznego wyrazu, odpowiednie dla swoich celów. Tendencje spirytualistyczne chrześcijaństwa, wypowiadające się w treści i formie dzieła sztuki, odrzuciły również naturalizm syryjski, zachowały jednak historyczną ikonografię miejsc świętych i obserwację rzeczywistości, lecz dotyczącą jedynie szczegółów. Tak np. dla obrazu Chrystusa przejęto z ikonografii palestyńskiej realistyczny typ portretowy o majestatycznym wyrazie, długich włosach i kręconej brodzie. Matka Boska otrzymała długi. welon, czyli płaszcz syryjski, który całkowicie okrywał włosy kobiet "Wschodu i spadał im aż do stóp.
Późnoantyczne wizerunki bogów, reprezentacyjne rzymskie portrety cesarskie, podobnie jak grobowe portrety egipskie, znane obecnie z mumii fajumskich (ii. 73), miały również wpływ na malarstwo ikon. Chrześcijański portret religijny upodabniał się do grobowego portretu egipskiego poprzez frontalny, symetryczny układ twarzy, utrwalanie charakterystycznych rysów, przedstawianie zapatrzonych przed siebie oczu. Ale wyraz psychiczny został z biegiem czasu w ikonie--portrecie zmieniony. Stał się daleki od realizmu, zgodnie z założeniem religii, która nakazywała przekształcenie oblicza, jego uduchowienie, w celu nadania człowiekowi świętemu cech boskich. Stało się to wtedy, gdy ikona, będąca portretem zasłużonego opata czy pustelnika, została uznana przez oficjalną hierarchię kościelną za czynnik niezbędny w liturgii i wystroju kościoła (dotąd spotykana w domach prywatnych i klasztornych kaplicach). Najpierw wystawiana w nim była na ołtarzu w rocznicę śmierci zmarłego, później pozostała już na stałe, zawieszona na przegrodzie oddzielającej sanktuarium od nawy (późniejszy ikonostas), na której umieszczano również ikony-portrety Chrystusa i Marii oraz — w późniejszym okresie — obraz przedstawiający wezwanie świątyni. Powyżej, na belce podporowej zwanej templon, znalazła miejsce grupa ikon uosabiająca wielką modlitwę wstawienniczą — Deisis — złożona z Chrystusa jako sędziego świata oraz Marii i Jana Chrzciciela jako orędowników ludzkości.
Od chwili, kiedy ikony pojawiły się w nabożeństwach mnichów egipskich, związek ikon z liturgią utrwalał się stopniowo. Adorując je na ołtarzu, odczytywano zawsze fragmenty z życia danego świętego i śpiewano hymny ku jego chwale. Gdy ruch monastyczny opanował Kościół, stał się ten zwyczaj powszechnie obowiązującą częścią nabożeństwa, tylko ikony zmieniano odpowiednio do ustalonych świąt.
Wszystkie ikony, które z upływem lat coraz liczniej zapełniały wnętrza świątyń, w swojej formie, w sposobie wypowiedzi zostały tak ściśle związane z życiem liturgicznym Kościoła wschodniego, że nie można ich zrozumieć ani wyjaśnić, nie znając podstawowych założeń Kościoła w tych punktach, które ich dotyczą.

Program ikonograficzny dekoracji kościoła nie odbiega od stosowanego w tym czasie systemu ornamentów w kościołach chrześcijańskiego Wschodu. Rozpatrując bardziej szczegółowo styl malowideł w Curtea de Arges możemy stwierdzić, że pracowało tam co najmniej dwóch malarzy, zdaniem jednych badaczy — pochodzenia miejscowego, zdaniem drugich — Greków i Serbów. Napisy w językach greckim i słowiańskim niestety, tak tutaj, jak i w innych obiektach, nie mogą służyć za kryteria wystarczające, gdyż artyści, jak wiadomo, zwykle sami tekstów nie układali, rzadko nawet je przepisywali, posługując się w tej pracy pomocnikami. Można jedynie z całą pewnością stwierdzić różnice stylu między malowidłami w sanktuarium i w nawie (swoboda traktowania tematów, elegancja linii, bogactwo i niuanse kolorów) a malowidłami w narteksie (faktura malarska utrzymana w charakterze bardziej graficznym). Można też wyróżnić między figurami postacie smukłe, eleganckie i ożywione obok innych w ujęciu — bardziej ludowych i realistycznie ukazanych. Niektóre sceny wykazują bliski związek z malowidłami w Kahrije Cami, inne z malowidłami w Peciu, Lesnovie czy Dećanach; stąd nasuwają się przypuszczenia co do pochodzenia artystów. Przeprowadzając szczegółową analizę, można w Curtea de Arges odnaleźć wszystkie kierunki malarstwa bizantyńskiego XIV w., mimo to jednak całość zespołu ma charakter jednolity i harmonijny: piękne, przestrzenne kompozycje, o rysunku giętkim i ekspresyjnym, kolorycie świetlistym i bogatym w odcienie.
Nieco później wykonane freski w kościele w miejscowości Cozia, o wyrafinowanej technice i tendencji do mistycznego nastroju, przypominają malarstwo szkoły Morawy.
Na obszarach państwa bizantyńskiego, szczególnie na tych terenach, gdzie używano języka greckiego, rozwój malarstwa monumentalnego — choć wypowiadało się ono na ogół w kilku tendencjach równocześnie — przebiegał niemal jednakowo. Z wyjątkiem XIII w., kiedy ogniskiem sztuki stały się ziemie Serbii i Macedonii, zawsze stolica imperium narzucała innym ośrodkom własne tendencje estetyczne. Malarstwo bizantyńskie, przenoszone przez wędrujących artystów, docierało do innych państw bliskich Bizancjum politycznie lub cywilizacyjnie i kulturowo, i tam zapładniało miejscowe środowiska, powodując z biegiem lat powstawanie specyficznych szkół narodowych o tradycjach bizantynizujących. Szkoły te przetrwały stulecia i rozwijały się samodzielnie niejednokrotnie aż do XVIII, a nawet XIX w., podczas gdy imperium bizantyńskie, które je powołało do życia, dawno już było wymazane z mapy świata. Na jego dawnych ziemiach, zajętych przez państwo tureckie, religijne malarstwo ścienne pojawiało się jeszcze sporadycznie. Skostnienie form, brak oryginalności, czasem nawet zrozumienia dla samej istoty sztuki bizantyńskiej, postawiło je jednak w rzędzie twórczości, której charakter doskonale oddaje termin „sztuka pobizantyńska". Stosunkowo najsilniejsze i najczystsze tradycje bizantyńskie utrzymały się do XVI w. na Cyprze, a do XVIII w. na Krecie, gdzie malarstwo ścienne, mimo że podlegało specyficznej ewolucji estetycznej, pozostało w swym duchu najgłębiej bizantyńskie. Ale i jemu brakło wkrótce inwencji twórczych, nowych sił żywotnych, które dawna sztuka bizantyńska czerpała z żywego organizmu państwa. Słowo ikona oznacza dla współczesnego człowieka obraz kultowy Kościoła wschodniego, malowany zazwyczaj na drewnie. Walory artystyczne ikon, zwłaszcza pochodzących z wieków wcześniejszych, budzą powszechne zainteresowanie, ponieważ ich specyficzny antyrealizm formy jest szczególnie bliski dzisiejszemu odczuciu piękna, szczególnej wrażliwości na elementy abstrakcyjne. Jednakże rozpatrywanie malarstwa ikon tylko z punktu założeń estetyki, byłoby niepełne, gdyż prowadziłoby do zubożenia jego obrazu i do mylnego interpretowania jego istotnych wartości.
Słowo „ikona" pochodzi od greckiego terminu eikdn, który oznacza obraz w szerokim tego słowa znaczeniu. Początkowo, gdy tworzyła się dopiero sztuka chrześcijańska, słowem tym określano na chrześcijańskim Wschodzie, w krajach pozostających w zasięgu wpływów Bizancjum, wszystkie przedstawienia Chrystusa, Matki Boskiej, świętych, aniołów lub sceny historyczne z Pisma świętego, niezależnie od tego, w jakiej technice były wykonane i czy to były obrazy ścienne, czy sztalugowe. Dopiero w czasach nowożytnych pod tym określeniem poczęto rozumieć już tylko obrazy przenośne, malowane, rzeźbione, wykonywane w emalii lub mozaice, nie związane z architekturą. To pojęcie ikony, przyjęte dzisiaj w Kościołach Wschodu, stosowane jest również w historii sztuki.Wprawdzie ojcowie VII soboru ekumenicznego (nicejskiego II), broniąc w 787 r. ikony przed obrazoburcami stwier-dzili, że „tradycja wykonywania ikon istniała od czasów apostolskich", lecz nie ma na to żadnego dowodu historycznego. Dopiero z pism Euzebiusza z Cezarei i Epifaniusza z Cypru dowiadujemy się o istnieniu ikon Chrystusa, Marii, św. Piotra i Pawła oraz innych świętych w IV i pierwszej połowie Vw., a z pism św. Augustyna i Epifaniusza z Sa-laminy wiemy, że oddawanie czci obrazom zaczęło się w Vw. i dotyczyło tylko obrazów przenośnych. Hypatiusz z Efezu wspomniał po raz pierwszy o pokłonie przed ikoną w pierwszej połowie VI w. Z okresu pojustyniańskiego (druga połowa VI w.) mamy już wiele przekazów o cudach dokonywanych przez ikony-portrety. Należy przy tym podkreślić, że nie zdarzyło się nigdy, aby moc cudotwórczą przypisywano ikonie o treści historycznej; taka ikona miała jedynie znaczenie dydaktyczne.
Przy rozpatrywaniu malarstwa ikon pod względem pochodzenia, przeznaczenia i rozwoju stylistycznego, dostrzega się wyraźne jego zróżnicowanie na dwie kategorie. Jedna to ikony-portrety świętych lub Chrystusa i pozostałych osób Świętej Rodziny. Bywają one przedstawiane w popiersiu lub w całej postaci, pojedynczo lub po kilka osób na jednym obrazie. Druga kategoria obejmuje ikony ilustrujące wydarzenia historyczne zaczerpnięte z Pisma świętego, apokryfów, legend i historii z życia świętych.
Te dwie kategorie obrazów różniły się między sobą znaczeniem teologicznym i liturgicznym, i z tego powodu miały też inną historię rozwoju stylistycznego oraz ikonograficznego. Ikony przedstawiające tylko osoby, jako wierne portrety świętych, znajdowały się zawsze w centrum uwagi Kościoła i podlegały ścisłym wzorom ikonograficznym. Ikony historyczne korzystały z przywilejów, z możliwości większej swobody twórczej. Często naśladowały rozwiązania malarstwa monumentalnego i miniaturowego. Miały bowiem tylko przywodzić przed oczy wiernych sceny heroiczne, wielkie wydarzenia i, według zdania patriarchy Nicefora, winny były posiadać potęgę słów ewangelii. Inne znaczenie miała ikona-portret. Na początku swojej historii nie była w Bizancjum obiektem kultu. Najpierw po prostu przywodziła na pamięć szanowane i podziwiane zmarłe osoby lub wydarzenia z ich pełnego zasług życia. Niekiedy jako wizerunek czcigodnej postaci umocowywano ją do trumny zmarłego, podobnie jak to czyniono w Egipcie. Dość szybko jednak ikona-portret przeszła zasadniczą ewolucję, zyskując znaczenie dewocyjne i stając się przedmiotem kultu, jak relikwie świętego. Najwcześniejsze z zachowanych ikon-portre-tów, już o charakterze religijnym, pochodzą z VI w., a ostateczne znaczenie, jako obrazy zawierające cząstki świętości i boskości osoby portretowanej, zdobyły pod koniec walk o obrazy. Począwszy od IX w. ikony — przedmioty kultu pozostały niezmienione i rozwijały się już tylko w sensie artystycznym. Przechowywane nie tylko w kościołach, ale i w domach prywatnych, zajmowały w nich miejsca uprzywilejowane. Zgodnie ze zwyczajem przejętym z antyku, palono przed nimi świece i wieczne lampki oraz noszono je często w triumfalnych procesjach. ,
Stylistyczna oraz ikonograficzna geneza malarstwa ikonowego jest bardzo złożona. W okresie formowania się sztuki chrześcijańskiej, na terenie cesarstwa rzymskiego istniały zasadniczo dwa kierunki artystyczne, które odegrały dużą rolę w powstawaniu nowego malarstwa, od początku wprzęgniętego w służbę idei. Z jednej strony sztuka hellenistyczna, reprezentująca greckie ideały, z drugiej tradycje i wzory Azji Mniejszej, Syrii i Jerozolimy — realistyczne i naturalistycz-ne — zmuszały do dokonywania wyboru, do łączenia lub przekształcania poszczególnych elementów stylistycznych zgodnie z nowymi potrzebami sztuki.
Malarstwo chrześcijańskie szybko wyzwoliło się z idealistycznej często formy sztuki hellenistycznej, ale zachowało jej piękno linii i proporcji, umiejętność tworzenia kompozycji rytmicznych i inne elementy artystycznego wyrazu, odpowiednie dla swoich celów. Tendencje spirytualistyczne chrześcijaństwa, wypowiadające się w treści i formie dzieła sztuki, odrzuciły również naturalizm syryjski, zachowały jednak historyczną ikonografię miejsc świętych i obserwację rzeczywistości, lecz dotyczącą jedynie szczegółów. Tak np. dla obrazu Chrystusa przejęto z ikonografii palestyńskiej realistyczny typ portretowy o majestatycznym wyrazie, długich włosach i kręconej brodzie. Matka Boska otrzymała długi. welon, czyli płaszcz syryjski, który całkowicie okrywał włosy kobiet "Wschodu i spadał im aż do stóp.
Późnoantyczne wizerunki bogów, reprezentacyjne rzymskie portrety cesarskie, podobnie jak grobowe portrety egipskie, znane obecnie z mumii fajumskich (ii. 73), miały również wpływ na malarstwo ikon. Chrześcijański portret religijny upodabniał się do grobowego portretu egipskiego poprzez frontalny, symetryczny układ twarzy, utrwalanie charakterystycznych rysów, przedstawianie zapatrzonych przed siebie oczu. Ale wyraz psychiczny został z biegiem czasu w ikonie--portrecie zmieniony. Stał się daleki od realizmu, zgodnie z założeniem religii, która nakazywała przekształcenie oblicza, jego uduchowienie, w celu nadania człowiekowi świętemu cech boskich. Stało się to wtedy, gdy ikona, będąca portretem zasłużonego opata czy pustelnika, została uznana przez oficjalną hierarchię kościelną za czynnik niezbędny w liturgii i wystroju kościoła (dotąd spotykana w domach prywatnych i klasztornych kaplicach). Najpierw wystawiana w nim była na ołtarzu w rocznicę śmierci zmarłego, później pozostała już na stałe, zawieszona na przegrodzie oddzielającej sanktuarium od nawy (późniejszy ikonostas), na której umieszczano również ikony-portrety Chrystusa i Marii oraz — w późniejszym okresie — obraz przedstawiający wezwanie świątyni. Powyżej, na belce podporowej zwanej templon, znalazła miejsce grupa ikon uosabiająca wielką modlitwę wstawienniczą — Deisis — złożona z Chrystusa jako sędziego świata oraz Marii i Jana Chrzciciela jako orędowników ludzkości.
Od chwili, kiedy ikony pojawiły się w nabożeństwach mnichów egipskich, związek ikon z liturgią utrwalał się stopniowo. Adorując je na ołtarzu, odczytywano zawsze fragmenty z życia danego świętego i śpiewano hymny ku jego chwale. Gdy ruch monastyczny opanował Kościół, stał się ten zwyczaj powszechnie obowiązującą częścią nabożeństwa, tylko ikony zmieniano odpowiednio do ustalonych świąt.
Wszystkie ikony, które z upływem lat coraz liczniej zapełniały wnętrza świątyń, w swojej formie, w sposobie wypowiedzi zostały tak ściśle związane z życiem liturgicznym Kościoła wschodniego, że nie można ich zrozumieć ani wyjaśnić, nie znając podstawowych założeń Kościoła w tych punktach, które ich dotyczą.

strona główna
mapa strony



